Domowe rogale marcińskie pszenno-orkiszowe
ciasta

Domowe rogale marcińskie pszenno-orkiszowe z nadzieniem daktylowym

11 listopada 2014

Rogale marcińskie to chyba najbardziej aktualny temat, a u mnie przepis na domowe rogale marcińskie pszenno-orkiszowe z nadzieniem daktylowym 😉

Oryginalnego rogala próbowałam w zeszłym roku w okolicach 11 listopada, a w tym postanowiłam podjąć wyzwanie i upiec je samodzielnie. Bazowałam na przepisie z Moich Wypieków – uznałam, że to będzie najlepsza opcja(to się musi udać! :))

Ciasto jest właściwie najbardziej zbliżone do oryginalnego przepisu (zmieniłam jedynie mąkę i ilość masła), największe zmiany jednak zaszły w nadzieniu – nie udało mi się kupić marcepanu, zupełnie zapomniałam o skórce pomarańczowej… W związku z tym uznałam, że to będzie dobra okazja na eksperyment i przygotowanie nieco zdrowszej wersji bez dodatku cukru, czyli bardzo “po mojemu” – tak powstały domowe rogale marcińskie pszenno-orkiszowe 😉

Rogale według Fitkota są idealnym dodatkiem do kawy lub herbaty, od święta można sobie pozwolić na takiego rogala na drugie śniadanie, jest naprawdę sycący przez bogate w bakalie i mak nadzienie, a ich pieczenie sprawia wiele frajdy i satysfakcji z podjętego wyzwania 🙂 Myślę, że raz w roku można się skusić na domowe rogale marcińskie i upiec je samodzielnie, wtedy możemy nieco obniżyć ich kaloryczność w porównaniu do rogali tradycyjnych. Polecam! 🙂

Jeśli jesteście ciekawi innej wersji rogali – sprawdźcie ten wpis 😉

Domowe rogale marcińskie pszenno-orkiszowe z nadzieniem daktylowym

Składniki na ciasto drożdżowo – francuskie (12 dużych rogali):

1 szklanka ciepłego mleka

1 łyżka suchych drożdży (12 g) lub 24 g drożdży świeżych

1 jajko

pół łyżeczki ekstraktu z wanilii

3,5 szklanki mąki pszennej(u mnie pół na pół – pszenna i orkiszowa razowa)

3 łyżki cukru

szczypta soli

200 g masła, w temperaturze pokojowej (z tego 2 łyżki odjąć do ciasta)

Mąkę pszenną wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn – tutaj instrukcja*), dodać resztę składników i rozetrzeć pomiędzy palcami, pod koniec dodając 2 łyżki rozpuszczonego masła. Wyrobić ciasto, bardzo krótko – tylko do połączenia; powinno pozostać lepiące. Uformować z niego prostokąt owinąć szczelnie folią i schłodzić w lodówce przez około 1 godzinę.

Schłodzone ciasto przełożyć na stolnicę i rozwałkować w prostokąt o wymiarach 30 x 15 cm, tak, aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilość masła z przepisu rozsmarować równomiernie na cieście (zostawić 1/2 cm marginesu wokół). Złożyć 1/3 ciasta do góry, następnie złożyć dolną część tak, by przykryła te złożenia (tak, jak składamy kartkę papieru). Dobrze skleić brzegi i delikatnie rozwałkować na prostokąt o wymiarach 25 x 17 cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania.

Złożyć tak jak poprzednio i schłodzić przez 45 minut w lodówce. Proces wałkowania i składania powtarzać 3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniami przez 30 minut. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na minimum 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Wyjąć z lodówki na 20 minut przed robieniem rogalików.

Nadzienie:

300 g białego maku

200 g suszonych daktyli

100 g orzechów włoskich

150 g zblanszowanych migdałów

2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%

5 podłużnych biszkoptów, pokruszonych na okruszki

stewia do posłodzenia(u mnie płynna)

Ponadto:

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

Mak i orzechy sparzyć gorącą wodą, po 15 minutach odcedzić i osączyć. Zmielić dwukrotnie w maszynce razem z migdałami i suszonymi daktylami. Masę makową zmiksować z biszkoptami, dodać śmietanę i dosłodzić stewią do smaku(masa powinna być dość słodka). Całość dokładnie wymieszać.

Ciasto na rogaliki rozwałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65 x 34 cm i pokroić na 12 trójkątów (o długich bokach). Rozsmarować nadzienie zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta – zwijać rogaliki zaczynając od najszerszego boku, w kierunku wierzchołka. Ułożyć na blaszce, przykryć i pozostawić do wyrośnięcia na około 40 – 50 minut lub do podwojenia objętości.

Piekarnik rozgrzać do 180ºC. Wyrośnięte rogale posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem i piec około 20 – 30 minut, aż się ładnie zezłocą.

Moje rogale nie są polukrowane, bo w domu nie przepadają zbytnio za lukrem – można lekko oprószyć je cukrem pudrem, by wyglądały lepiej 🙂

Domowe rogale marcińskie pszenno-orkiszoweDomowe rogale marcińskie pszenno-orkiszoweDomowe rogale marcińskie pszenno-orkiszowe

Przepis zgłaszam do akcji Moje wypieki i desery na każdą okazję
 
Moje wypieki i desery na każdą okazję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *