Ciasteczka z foremek typu linzer robiłam do tej pory jedynie w wersji orzechowej i migdałowej – to najbardziej lubiane przez wszystkich ciasteczka i nie może ich zabraknąć na święta 🙂
Na miękkie świąteczne pierniczki zazwyczaj trzeba trochę dłużej poczekać, ale postanowiłam im trochę „pomóc” i przełożyłam je moimi ulubionymi powidłami śliwkowymi z pomarańczą. Korzenne przyprawy pasują idealnie do przetworów śliwkowych, więc ciasteczka są pyszne. W przeciwieństwie do ostatnich pierniczków z mascarpone i orzechami, które są miękkie od razu, na te trzeba trochę poczekać, ale na drugi dzień po złożeniu są już delikatne 🙂 Orkiszowe pierniczki z powidłami i miodem można upiec na ostatnią chwilę, tuż przed świętami 😉
Oczywiście Frugo nadzorował sesję zdjęciową – tym razem obyło się bez gryzienia kabelków i „układania” łapkami scenografii <3
Orkiszowe pierniczki z powidłami i miodem
około 45 małych ciasteczek
80 g naturalnego miodu
30 g masła klarowanego
225 g mąki orkiszowej razowej
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cynamonu
1,5 łyżeczki przyprawy do piernika
1 jajko
szczypta ekstraktu ze stewii (opcjonalnie)
1 łyżeczka karobu lub kakao
do przełożenia: powidła śliwkowe z pomarańczą bez cukru
Masło klarowane rozpuścić z dodatkiem miodu i odstawić do przestudzenia. Mąkę wymieszać z pozostałymi suchymi składnikami, wbić jajko i przestudzone masło z miodem. Zagnieść gładkie ciasto (ręcznie lub przy pomocy miksera). Rozwałkować na grubość kilku milimetrów, wycinać kształty (u mnie połowa ciastek jest z ozdobną dziurką, a połowa w całości). Piec na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia przez około 10 minut w 170 stopniach.















Pięknie wyglądają takie ciasteczka 🙂 Nawet lepiej niż niejedne ozdabiane pierniczki 🙂
A jaki typ mąki orkiszowej?
Pełnoziarnista 2000 🙂