Ostatnio wpisy nie pojawiają się tak często, ale to przez to, że staram się odkopać jakoś z materiałów, które mam i sobie grzecznie czekają na (przepełnionym danymi) dysku. Zdecydowanie szybsze i lepsze efekty są w kuchni niż na blogu, ale postaram się poprawić 😉
A dzisiaj zapraszam na ciasto, które możecie zrobić wtedy, kiedy macie już ochotę na inne wykorzystanie białek – po ciastkach, pączkach albo innych przepisach, w których używa się większej ilości żółtek, a druga część jajka pozostaje zupełnie bez pomysłu. A więc… Ciasto z białek to nie tylko beza! 🙂
Banany w tym cieście sprawdziły się świetnie, bo dzięki nim wypiek nie jest suchy, a dodatkowo dosładzają też ciasto. Warto więc użyć tych naprawdę bardzo, bardzo dojrzałych owoców. Dzisiaj pomyślałam, że w ostatnim czasie mam coś w rodzaju mini obsesji na punkcie płatków owsianych, bo całkiem sporo przepisów z ich wykorzystaniem powstało u mnie w głowie i nawet większość doczekała się natychmiastowej realizacji 🙂 Ale postaram się nie przesadzać i przeplatać owsiane wątki czymś innym 😉
Mam nadzieję, że was trochę zainspiruję tym przepisem na inne wydanie chlebka bananowego i spodoba wam się taka alternatywa dla bezy 🙂
Owsiane ciasto z białek z bananami
foremka 20 x 20 cm
4 białka
150 g zmielonych na mąkę płatków owsianych
2 bardzo dojrzałe banany (200 g po obraniu ze skórki)
2 łyżki oleju
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g zmielonych migdałów
5 łyżek erytrytolu lub ksylitolu
1 łyżka syropu klonowego
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
Białka ubić ze szczyptą soli i słodzikiem, dodać olej, syrop klonowy i rozgniecione widelcem banany, ubijać jeszcze przez chwilę. Suche składniki wymieszać w osobnej misce, dodać do masy z białek i zmiksować krótko (tylko do uzyskania jednolitej konsystencji). Masę wylać na foremkę wyłożoną papierem do pieczenia, ciasto z białek piec w 170 stopniach około 40 minut.













Takie ciacha są najlepsze do zabrania ze sobą w trasę 🙂
Pyszne choć nie dodałam syropu klonowego i dałam trochę mniej słodzika. Mimo wszystko super, w smaku przypomina marchewkowe mimo, że marchewki brak 🙂
Cieszę się, że smakowało 🙂